Kleszcze jesienią – czy nadal stanowią zagrożenie?

przez Redakcja
bolerioza

Dowiedz się, czy kleszcze atakują także jesienią i zimą, jakie niosą zagrożenia zdrowotne oraz jak skutecznie się przed nimi chronić!

Spis treści

Kleszcze jesienią i zimą – czy sezon trwa cały rok?

W powszechnej świadomości utarło się przekonanie, że kleszcze są aktywne jedynie wiosną i latem, jednak coraz częściej eksperci ostrzegają, że obecność tych pasożytów można odnotować także jesienią, a w niektórych przypadkach nawet zimą. Przyczyną tych zmian jest głównie globalne ocieplenie, które skutkuje łagodniejszymi i krótszymi zimami oraz dłuższym okresem z temperaturami pozwalającymi na żerowanie kleszczy. Kleszcze, jako organizmy zmiennocieplne, swoją aktywność uzależniają od warunków atmosferycznych, zwłaszcza temperatury i wilgotności powietrza. Jeszcze kilkanaście lat temu ich aktywność kończyła się zazwyczaj wraz z pierwszymi jesiennymi przymrozkami, jednak obecnie inwazje kleszczy obserwuje się nawet przy temperaturach już od 5–7°C, a sporadycznie także w okresach zimowych odwilży. Istotne jest, że kleszcze potrafią przetrwać niesprzyjające warunki w stadium spoczynku, by wraz z ociepleniem natychmiast powrócić do poszukiwania żywiciela. Sezon kleszczy rozciąga się więc na coraz większą część roku, co znacząco wpływa na ryzyko ukąszeń i możliwość przenoszenia groźnych chorób, takich jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu nie tylko w czasie tradycyjnie uznawanym za sezon wysokiego zagrożenia.

Badania prowadzone w różnych regionach Polski potwierdzają, że jesień to w rzeczywistości drugi szczyt aktywności kleszczy po wiośnie. W lasach, parkach miejskich czy na terenach zalesionych, gdzie wilgoć utrzymuje się dłużej, a temperatura rzadko spada poniżej zera, pasożyty te są niezmiennie obecne i stale poszukują nowych żywicieli, w tym ludzi i zwierząt domowych. Szczególnie niebezpieczne mogą być październik i listopad, kiedy warunki środowiskowe często sprzyjają ich aktywności oraz trudniej jest je zauważyć na ubraniu czy skórze, ze względu na warstwową odzież i cieplejsze barwy otoczenia. Eksperci podkreślają, że nawet lekko dodatnie temperatury wystarczą, aby kleszcze stały się aktywne, zwłaszcza jeśli towarzyszy im wysoka wilgotność powietrza i brak przymrozków. Zimą natomiast, przy krótkotrwałych okresach ocieplenia oraz braku śniegu, kleszcze mogą wybudzać się z tzw. diapauzy i tymczasowo żerować, choć ich liczebność w tych miesiącach jest znacznie niższa. Nie należy jednak bagatelizować ryzyka – nawet pojedyncze przypadki ukąszeń w grudniu czy styczniu stanowią realne zagrożenie, ponieważ pasożyty te mogą nieść patogeny przez cały rok. Zjawisko wydłużenia sezonu kleszczy stawia przed nami nowe wyzwania związane z profilaktyką i świadomością zagrożeń, wymuszając ciągłą ostrożność bez względu na porę roku i warunki atmosferyczne. Oznacza to, że planując spacery na łonie natury, polowania, grzybobrania czy nawet wycieczki z psem, warto stosować środki ochrony przed kleszczami nieprzerwanie i nie zapominać o regularnej kontroli skóry u siebie oraz swoich bliskich, nawet w okresie, który dotychczas uważano za bezpieczny od tych pasożytów.

Dlaczego kleszcze są groźniejsze po łagodnej zimie?

Łagodne zimy, coraz częściej obserwowane w Polsce w wyniku zmian klimatycznych, mają znaczący wpływ na cykl życia i zdrowotne zagrożenia związane z kleszczami. Tradycyjnie zimowe miesiące z niskimi temperaturami i długotrwałym śniegiem były naturalną barierą ograniczającą populacje tych pasożytów—ostry mróz prowadził do śmierci znacznej części kleszczy, szczególnie osobników wrażliwych, a spadek temperatury spowalniał ich metabolizm, wprowadzając je w stan anabiozy. Jednak w przypadku zim łagodnych, kiedy przez większość czasu temperatury utrzymują się powyżej zera i brakuje grubej pokrywy śnieżnej, coraz więcej kleszczy przeżywa okres zimowy w stadium larwalnym, nimfalnym lub dorosłym. To powoduje, że już wczesną wiosną liczebność aktywnych pasożytów jest znacznie wyższa, a ich żerowanie zaczyna się dużo wcześniej w sezonie. Ponadto minimalne spadki temperatur w zimowych miesiącach sprawiają, że kleszcze nie muszą inwestować dużej ilości energii w przetrwanie ekstremalnego mrozu, dzięki czemu zachowują więcej zasobów na aktywność i rozmnażanie w następnym sezonie. Badania entomologiczne przeprowadzone w Polsce i Europie środkowo-wschodniej jednoznacznie wskazują, że liczba aktywnych kleszczy po łagodnej zimie może być nawet o kilkadziesiąt procent wyższa niż po sezonie o surowych warunkach pogodowych. To istotny czynnik wpływający na zwiększenie ryzyka kontaktu człowieka z patogenem już od marca, często jeszcze przed startem tradycyjnego okresu „wysypu” kleszczy.

Konsekwencje łagodnych zim nie ograniczają się jednak jedynie do wzrostu liczby kleszczy – kluczowe znaczenie ma także ich rosnąca potencja i zdolności adaptacyjne w nowych warunkach środowiskowych. Kleszcze mogą przetrwać zimę w ściółce leśnej, w kępach traw, pod liśćmi czy w norach zwierząt, gdzie mikroklimat i wilgotność sprzyjają ich przeżyciu nawet przy krótkotrwałych ochłodzeniach. Wysoka przeżywalność tych pasożytów oznacza nie tylko większy kontakt ze środowiskiem człowieka, ale również zwiększenie liczby osobników nosicieli różnorodnych patogenów – bakterii Borrelia burgdorferi (wywołującej boreliozę), wirusa kleszczowego zapalenia mózgu oraz innych, groźnych dla ludzi i zwierząt drobnoustrojów. Kleszcze, które zimowały w sprzyjających warunkach, często są zdrowsze i bardziej aktywne, co przekłada się na intensywniejsze poszukiwanie żywicieli i agresywniejsze zachowania podczas żerowania. W regionach, gdzie tradycyjne, ostre zimy ustępują miejsca cieplejszym i wilgotniejszym miesiącom, notuje się także coraz bardziej przesunięte w czasie okresy aktywności kleszczy – osobniki mogą atakować późną jesienią, a wyjątkowo mogą aktywować się podczas tzw. odwilżowych „okienek” także w środku zimy. W efekcie łagodna zima prowadzi do wydłużenia sezonu zagrożenia kleszczami nawet o kilka miesięcy, jednocześnie zmniejszając naturalną kontrolę populacji przez drapieżniki i inne czynniki środowiskowe. Eksperci epidemiologii i medycyny podkreślają, że w takich warunkach zmienia się także epidemiologia chorób przenoszonych przez kleszcze – odnotowuje się więcej przypadków zachorowań na boreliozę, kleszczowe zapalenie mózgu czy anaplazmozę, przy jednoczesnym znoszeniu granic tzw. sezonów niskiego ryzyka. Dlatego po łagodnych zimach społeczeństwo, właściciele zwierząt i służby zdrowia muszą szczególnie intensywnie monitorować występowanie kleszczy i być przygotowani do całorocznej profilaktyki, a nie tylko okresowych działań ochronnych.

Kleszcze jesienią i zimą zagrożenia borelioza profilaktyka ochrona zdrowie

Choroby odkleszczowe: objawy i zagrożenia zdrowotne

Sezonowa aktywność kleszczy, wydłużona jesienią oraz nawet zimą, zwiększa ryzyko zachorowania na szereg chorób odkleszczowych. Do najczęstszych i najniebezpieczniejszych należą borelioza z Lyme (wywoływana przez bakterie Borrelia burgdorferi) oraz kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), za którym stoi wirus TBEV. W polskich warunkach można zetknąć się także z babeszjozą, anaplazmozą, erlichiozą oraz riketsjozami, choć występują one rzadziej. Objawy tych chorób często są nieswoiste i mogą przypominać grypę, co utrudnia szybkie rozpoznanie i zwiększa ryzyko powikłań. Borelioza w pierwszej fazie zwykle objawia się rumieniem wędrującym – charakterystycznym, choć nieobecnym u wszystkich chorych zaczerwienieniem wokół miejsca ukąszenia. Może mu towarzyszyć gorączka, bóle mięśni i stawów, osłabienie, powiększenie węzłów chłonnych oraz objawy grypopodobne. Jeżeli choroba nie zostanie rozpoznana na tym etapie, przechodzi w fazę przewlekłą, prowadząc do zapalenia stawów, zaburzeń neurologicznych (np. porażenie nerwów czaszkowych, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych), a także przewlekłych problemów z sercem czy układem immunologicznym. Kleszczowe zapalenie mózgu rozwija się dwuetapowo – początkowo pojawiają się objawy podobne do infekcji wirusowej: gorączka, ból głowy, złe samopoczucie, bóle mięśni, po czym mogą wystąpić groźne powikłania neurologiczne jak uszkodzenie mózgu, rdzenia kręgowego czy porażenie nerwów. Przebieg KZM może pozostawiać trwałe uszkodzenia układu nerwowego, a w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do śmierci.

Warto podkreślić, że na niektóre choroby odkleszczowe nie istnieje skuteczna terapia – na przykład w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu leczenie jest wyłącznie objawowe i polega na łagodzeniu skutków infekcji oraz wspomaganiu organizmu. Profilaktyka, w tym szczepienia dostępne w Polsce przeciw KZM, stanowi najskuteczniejsze narzędzie ochrony. Boreliozę można leczyć antybiotykami, ale efektywność terapii zależy od wczesnej diagnozy oraz rozpoczęcia leczenia. Inne infekcje bakteryjne i pierwotniacze, jak babeszjoza i anaplazmoza, również wymagają szybkiej interwencji medycznej, gdyż nieleczone mogą prowadzić do poważnych powikłań, takich jak niewydolność nerek, anemia, zaburzenia oddychania czy problemów z sercem. Kleszcze nierzadko przenoszą kilka patogenów równocześnie, co może prowadzić do tzw. koinfekcji, jeszcze bardziej komplikujących przebieg choroby i wymagających złożonego leczenia. Na szczególne ryzyko narażone są dzieci, osoby starsze oraz ludzie z osłabionym układem odpornościowym. Bagatelizowanie pierwszych objawów, takich jak niewyjaśniony rumień, długotrwałe zmęczenie, bóle stawów czy objawy neurologiczne, może skończyć się trwałym upośledzeniem sprawności lub nawet zagrożeniem życia. Ze względu na poważne konsekwencje zdrowotne chorób odkleszczowych oraz całoroczną obecność kleszczy w środowisku – szczególnie w cieplejszych miesiącach i podczas łagodnych zim – kluczowa jest szybka reakcja, obserwacja swojego stanu zdrowia po ukąszeniu oraz regularne kontrole u lekarza w przypadku pojawienia się podejrzanych symptomów.

Gdzie najczęściej można spotkać kleszcze jesienią?

Jesień nie oznacza końca zagrożenia ze strony kleszczy — przeciwnie, to okres, kiedy ich aktywność może pozostać wysoka, zwłaszcza w sprzyjających warunkach pogodowych, takich jak wilgoć i umiarkowana temperatura (powyżej 5°C). W pierwszej kolejności kleszcze spotkamy w gęstych, wilgotnych lasach liściastych oraz mieszanych, gdzie runo leśne i podszyt zachowują długo wilgoć po letnich deszczach i porannych mgłach. Takie środowisko stwarza kleszczom idealne warunki do przetrwania i aktywności — chroni je przed wysuszeniem i zapewnia bliskość żywicieli, do których zaliczają się zwierzęta leśne: sarny, jelenie, dziki, lisy oraz gryzonie. Warto podkreślić, że jesienią, gdy liście opadają z drzew i tworzą na ziemi wilgotną ściółkę, kleszcze często czają się tuż przy powierzchni gruntu, zaczepiając się o przebiegające zwierzęta, psy wyprowadzane na spacer czy ludzi spacerujących poza wyznaczonymi ścieżkami. Obszary te są szczególnie ryzykowne ze względu na niższą temperaturę, która ogranicza aktywność ludzi na świeżym powietrzu, przez co łatwiej zapomnieć o podstawowych środkach ochrony: ubraniach z długimi rękawami czy stosowaniu repelentów. Dodatkowo kleszcze w tym okresie są mniej widoczne na tle brązowo-zielonej roślinności oraz mokrych liści, co zwiększa prawdopodobieństwo niezauważonego kontaktu.

Poza lasami, kolejnym miejscem o zwiększonym ryzyku zetknięcia z kleszczami jesienią są parki miejskie, ogródki działkowe, przydomowe ogrody i zarośnięte łąki, zwłaszcza te położone w pobliżu zbiorników wodnych i terenów zielonych. Kleszcze przenoszą się do takich miejsc wraz ze zwierzętami domowymi oraz dzikimi, które przemieszczają się coraz śmielej w obrębie przestrzeni miejskiej. Szczególne znaczenie mają tu dziki, sarny czy nawet jeże, które mogą odwiedzać ogrody przydomowe jesienią w poszukiwaniu pożywienia, pozostawiając po sobie pasożyty. Trawiaste pobocza dróg, rowy melioracyjne oraz nieużytki z wysoką roślinnością również należą do istotnych miejsc bytowania kleszczy, a ich liczebność w tych rejonach może być większa w wyniku rzadkiego koszenia trawy i braku regularnej pielęgnacji terenu. Wilgotność powietrza i temperatura wpływają na obecność kleszczy w tych siedliskach — nawet w mieście, jeśli trawa jest nadal zielona, a liście gęsto pokrywają tereny zielone, kleszcze mogą zaskoczyć spacerowiczów czy dzieci bawiące się na świeżym powietrzu. Jesień to też czas intensywnych prac ogrodowych i zbierania grzybów, a kontakt z krzewami, stertami liści czy niskimi gałęziami dodatkowo sprzyja ryzyku ukąszenia. Warto pamiętać, że kleszcze mogą znajdować się także w stertach drewna, kompostownikach czy kupkach liści odkładanych do likwidacji — każde miejsce o podwyższonej wilgotności i braku bezpośredniego nasłonecznienia stanowi dla nich dogodny mikroklimat. Ochrona przed kleszczami wymaga więc całorocznej czujności, a świadomość, że są one obecne nie tylko w głębokich borach, lecz także w miejskich parkach czy ogrodach, powinna być podstawą profilaktyki i planowania aktywności na świeżym powietrzu nawet jesienią.

Profilaktyka: jak chronić siebie i zwierzęta przed kleszczami?

Skuteczna profilaktyka przeciwko kleszczom to nie tylko jednorazowe działanie, ale konsekwentny zestaw praktyk, mających na celu ograniczenie ryzyka ukąszenia w każdej porze roku. Jednym z podstawowych elementów ochrony, zarówno dla dorosłych, dzieci, jak i zwierząt domowych, jest odpowiedni ubiór podczas przebywania na terenach zielonych, parkach, łąkach czy w lasach – szczególnie tam, gdzie kleszcze mają idealne warunki do bytowania. Zaleca się noszenie ubrań z długimi rękawami i nogawkami oraz zakładanie wysokich, kryjących butów; ubrania w jasnych kolorach ułatwiają zauważenie pasożyta. Spodnie warto włożyć w skarpety, aby zminimalizować powierzchnię skóry dostępną dla kleszcza. Równie ważne jest stosowanie preparatów odstraszających kleszcze (repelentów) na bazie DEET, ikarydyny, IR3535 lub olejków eterycznych (np. eukaliptusowego czy z drzewa herbacianego), które należy aplikować na odsłonięte fragmenty skóry oraz na odzież – przy czym, u dzieci i alergików należy używać wyłącznie preparatów dostosowanych do ich wieku i stanu zdrowia. Po dłuższym pobycie na terenach zielonych warto dokładnie obejrzeć całe ciało, zwracając szczególną uwagę na miejsca takie jak okolice pachwin, zgięcia stawów (kolana, łokcie), pępek, za uszami, linia włosów oraz skórę głowy. Regularna i dokładna kontrola skóry pozwala na szybkie wykrycie kleszcza i ogranicza ryzyko przeniesienia chorób – im krócej kleszcz pozostaje w ciele, tym mniejsze prawdopodobieństwo zakażenia. Nie należy zapominać o odzieży i akcesoriach – po powrocie ze spaceru ubrania należy strzepnąć, a najlepiej wyprać oraz przejrzeć plecaki czy torby, w których kleszcze mogą się ukryć.

Profilaktyka powinna obejmować również domowe i ogrodowe otoczenie. Kleszcze preferują wilgotne środowiska z gęstą roślinnością, niskim poszyciem i stertami liści, dlatego warto regularnie pielęgnować ogród – przycinać trawę, usuwać opadłe liście, gałęzie i zarośla oraz ograniczać przyciąganie dzikich zwierząt (np. saren, jeży czy lisów), które mogą przenosić pasożyty. W pobliżu domu zastosowanie mają specjalne ogrodowe opryski przeciwkleszczowe, ale należy je wybierać ostrożnie i stosować zgodnie z zaleceniami producenta, mając na uwadze bezpieczeństwo dzieci oraz zwierząt domowych. Szczególną troską należy objąć psy i koty, które są bardzo narażone na kontakt z kleszczami przez cały rok. Warto regularnie stosować u nich preparaty ochronne: krople spot-on, obroże przeciwkleszczowe, spraye lub tabletki – ich wybór powinien być dobrany we współpracy z lekarzem weterynarii. Po każdym spacerze zwierzęta należy dokładnie obejrzeć, szczególnie szyję, uszy, łapy, pachwiny oraz boki, a w przypadku znalezienia kleszcza usunąć go specjalnym haczykiem lub pęsetą, nigdy go nie zgniatając czy smarując tłuszczem, co mogłoby doprowadzić do zwiększenia ryzyka infekcji. Warto pamiętać, że nie chroni całkowicie przed kleszczami wyłącznie przebywanie na utwardzonych chodnikach – nawet mały ogródek, plac zabaw czy park osiedlowy może być miejscem ich bytowania. Istotną rolę, zwłaszcza w przypadku profilaktyka kleszczowego zapalenia mózgu, odgrywają szczepienia – są one zalecane zwłaszcza dla osób często przebywających w terenie, dzieci, seniorów, leśników, osób aktywnie uprawiających turystykę czy prowadzących prace w ogrodzie. Edukacja na temat profilaktyki i regularne przypominanie sobie oraz najbliższym o konieczności ochrony przed kleszczami to fundamentalne elementy skutecznej strategii ograniczającej ryzyko ukąszenia i zachorowania na choroby odkleszczowe – a ich aktualność trwa obecnie przez cały rok, nie tylko w ciepłych miesiącach. Kleszcze nie znikają jesienią i zimą, dlatego konsekwentna profilaktyka staje się nieodzowną częścią codziennego dbania o zdrowie ludzi i zwierząt w zmieniającym się klimacie i środowisku.

Kiedy i jak bezpiecznie usuwać kleszcza? Instrukcja krok po kroku

Kleszcz to pasożyt, którego szybkie i prawidłowe usunięcie ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia ryzyka zakażenia groźnymi patogenami, takimi jak Borrelia burgdorferi, wirus kleszczowego zapalenia mózgu czy inne przenoszone przez niego choroby. Wbrew powszechnym przekonaniom kleszcze mogą żerować praktycznie przez cały rok, dlatego znajomość zasad bezpiecznego usuwania pasożyta powinna stanowić element podstawowej wiedzy każdego, kto przebywa na terenach zielonych. Najlepiej usuwać kleszcza jak najszybciej po jego wykryciu – im krócej pasożyt przebywa w skórze, tym mniejsze jest ryzyko zakażenia. Optymalny czas na usunięcie kleszcza to kilka pierwszych godzin od wkłucia. Nawet jeśli zauważysz kleszcza późnym wieczorem lub w nocy, nie warto czekać do rana – należy natychmiast podjąć odpowiednie działania. Kleszcza nie powinno się niczym smarować ani próbować wykręcać palcami; takie czynności jak polewanie alkoholem, oliwą czy masłem mogą prowadzić do silniejszego wydzielania śliny przez pasożyta, a tym samym zwiększyć ryzyko wprowadzenia patogenów do organizmu. Pod ręką warto mieć specjalistyczne przyrządy do usuwania kleszczy: pęsetę z cienkimi końcówkami, lasso lub specjalne kleszczołapki dostępne w aptekach. Narzędzia te są łatwe w użyciu i umożliwiają precyzyjne złapanie pasożyta tuż przy samej skórze bez zgniatania jego ciała. Przed przystąpieniem do zabiegu należy dokładnie umyć i zdezynfekować ręce oraz miejsce wkłucia, aby zmniejszyć ryzyko wtórnych infekcji. Warto również zadbać o dobre oświetlenie i spokojne otoczenie – zwłaszcza podczas samodzielnego zabiegu lub przy usuwaniu kleszcza u dzieci.

Aby bezpiecznie usunąć kleszcza, złap go tuż przy powierzchni skóry za pomocą odpowiedniego narzędzia, unikając ściskania tułowia pasożyta. Pewnym, zdecydowanym ruchem wyciągnij kleszcza pionowo do góry, nie wykręcając i nie przekręcając narzędzia – kluczowe jest usunięcie całego osobnika, w tym główki i aparatu gębowego, aby nie pozostawić fragmentów w skórze, które mogą prowadzić do miejscowego zakażenia lub powstania bolesnego stanu zapalnego. Po usunięciu kleszcza przemyj miejsce ukąszenia środkiem dezynfekującym, takim jak spirytus lub woda utleniona, oraz dokładnie umyj ręce. Zużyty kleszcz powinien być odpowiednio zabezpieczony – najlepiej umieścić go w zamkniętym pojemniku lub woreczku, co w razie rozwoju niepokojących objawów u człowieka może umożliwić diagnostykę laboratoryjną pasożyta pod kątem obecności patogenów. Nie należy wyrzucać żywego kleszcza do śmieci ani spłukiwać go w toalecie – optymalnie zniszczyć pasożyta mechanicznie, by zapobiec dalszemu ryzyku rozprzestrzeniania się chorób. Bardzo istotne jest obserwowanie swojego stanu zdrowia przez kilka tygodni po ukąszeniu. Jeśli na skórze pojawi się rumień wędrujący, nietypowa wysypka, objawy grypopodobne, osłabienie, bóle mięśni i stawów lub inne niepokojące symptomy – niezwłocznie należy zgłosić się do lekarza, podając datę, miejsce ukąszenia oraz – o ile to możliwe – informację o usuniętym kleszczu. Jakiekolwiek trudności w usunięciu kleszcza, np. jego rozpadnięcie się podczas zabiegu lub pozostawienie części pod skórą, wymagają konsultacji z profesjonalistą medycznym. W przypadku osób niepełnoletnich, seniorów lub osób z obniżoną odpornością, bezpieczeństwo i komfort podczas zabiegu mają priorytetowe znaczenie – w razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej skorzystać z pomocy personelu medycznego. Profesjonalne podejście do usuwania kleszcza oraz odpowiednia obserwacja po zabiegu mogą uchronić przed groźnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Podsumowanie

Kleszcze są obecne nie tylko w okresie wiosny i lata – coraz częściej atakują również w październiku, listopadzie, a nawet w ciepłe dni zimą. Ich aktywność zwiększa się po łagodnych zimach, przez co stanowią realne zagrożenie zdrowia zarówno dla ludzi, jak i zwierząt domowych. Przenoszone przez nie choroby, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu, wymagają szybkiego rozpoznania i leczenia. Przebywając na terenach zielonych lub podczas spacerów po lesie i łąkach, należy konsekwentnie stosować profilaktykę i dokładnie sprawdzać ciało oraz sierść pupili. Pamiętaj także o prawidłowym usuwaniu kleszcza – szybka reakcja zmniejsza ryzyko zakażenia. Bądź czujny i zadbaj o bezpieczeństwo jesienią!

To również może Ci się spodobać